autor: marek_z_lodzi68 » pt paź 30, 2026 9:45 pm
u mnie było tak że w zeszłym roku po całym lecie nad Pilicą dostałem jakieś krosty na twarzy i szczerze mówiąc myślałem że to od słońca i wiatru. Smarowałem się czym popadło, jakieś kremy z apteki, kolega z garażu polecał szare mydło, cholera nic nie pomagało. W końcu poszedłem do lekarza rodzinnego, ten dał skierowanie do dermatologa i czekałem na wizytę chyba trzy tygodnie. Okazało się że to wogóle co innego niż myślałem, dostałem maść na receptę i niewiem czy morze to przez to, ale po miesiącu było już spokojnie. Swoją drogą na ryby jeździłem w tym czasie w kapturze jak jakiś mnich.
u mnie było tak że w zeszłym roku po całym lecie nad Pilicą dostałem jakieś krosty na twarzy i szczerze mówiąc myślałem że to od słońca i wiatru. Smarowałem się czym popadło, jakieś kremy z apteki, kolega z garażu polecał szare mydło, cholera nic nie pomagało. W końcu poszedłem do lekarza rodzinnego, ten dał skierowanie do dermatologa i czekałem na wizytę chyba trzy tygodnie. Okazało się że to wogóle co innego niż myślałem, dostałem maść na receptę i niewiem czy morze to przez to, ale po miesiącu było już spokojnie. Swoją drogą na ryby jeździłem w tym czasie w kapturze jak jakiś mnich.